Dieta zimową porą

Dieta zimową porą

Zbliża się zima, a wraz z nią okres, w którym spada nasza aktywność fizyczna, a gwałtownie wzrasta liczba produktów pojawiających się w naszych lodówkach. Trudno zatem dziwić się, że lekarze biją na alarm. To właśnie zimą najczęściej odsuwamy odchudzanie na dalszy plan, a nasza waga wzrasta w zastraszającym tempie, warto zatem zastanowić się nad tym, czy możemy w jakiś sposób wpłynąć na niekorzystny trend. Najprostsze wydaje się zainaugurowanie kolejnej diety, coraz częściej zastanawiamy się jednak nad tym, czy takie postępowanie rzeczywiście ma sens. Dieta wymaga przecież od nas wyrzeczeń i na ogół nie wpływa najlepiej na nasze samopoczucie, jej skutkiem ubocznym jest zaś i to, że bardzo często pozbawia organizm dostępu do właściwej ilości witamin i minerałów.

Konsekwencje wyjałowienia organizmu są niebezpieczne bez względu na porę roku, w czasie trwania zimy najszybciej dają jednak o sobie znać. Konsekwencją inauguracji odchudzania jest nie regularny spadek nadwagi, ale kolejne przeziębienia, w czasie ich trwania jesteśmy zaś jeszcze mniej aktywni niż w innych sytuacjach, a do tego znacznie bardziej głodni. Zimą powinniśmy myśleć zatem nie tyle o konkretnych dietach, ile o zmianach nawyków żywieniowych, właśnie w ten sposób zapewnimy sobie bowiem wagę, która nie poddaje się niepotrzebnym wahaniom. A co z dietą? Bardziej energiczne działania w tym zakresie warto zaplanować na wiosnę, gdy poprawi się pogoda. Właśnie wtedy będziemy mogli zdecydować się na bardziej radykalne działania, nasz organizm będzie bowiem cieszył się z korzystnych zmian pogody, a aktywność fizyczna przestanie wydawać się nam wyłącznie przykrym obowiązkiem.